1 godz. 40 min. Trudność: Niebieski szlak z Doliny Pięciu Stawów Polskich to zdecydowanie łatwiejszy wariant dotarcia na przełęcz Zawrat niż wejście od strony Hali Gąsienicowej. Trasa prowadzi po wygodnych kamieniach bez żadnych trudności technicznych, zapewniając jednocześnie fantastyczne widoki na „Piątkę” i pozwalając Dolina Pięciu Stawów Polskich jest bardzo malowniczym miejscem. Jeżeli nie planujemy dalszego przejścia wysokogórskim szlakiem, warto poświęcić więcej czasu na zwiedzenie samej doliny, którą można przejść wzdłuż łatwą, niebiesko znakowaną ścieżką (na ostatnim odcinku wiodącą na Zawrat). Teryho Chata w Dolinie Pięciu Stawów Spiskich z dziećmi- opis szlaku. Rodzinnie Dookoła Świata 8/24/2023 0. Przepiękna, malownicza oraz urzekająca taka jest właśnie Dolina Pięciu Stawów Spiskich w Tatrach Słowackich, w sercu której znajduje się jedno z najpiękniej położonych schronisk- Teryho Chata (Chata Téryego, Terinka). Widok z Przełączki nad Buczynową Dolinką (2225 m n.p.m.) na Dolinę Pięciu Stawów Polskich Komin w okolicy Czarnych Ścian Widok z Zadniego Granatu (2240 m n.p.m.) na Świnicę (2301 m n.p.m.) Dolina Pięciu Stawów w Katowicach ma być enklawą zieloni w aglomeracji górnośląskiej. Dzięki połączeniu połączeniu wodnemu między Stawami Morawa i Borki powstanie tu m.in. nowa Pokonujemy różnicę wysokości 500 m wchodząc w górę, a następnie 300 m schodząc w dół do Doliny Pięciu Stawów. Sama trasa technicznie nie sprawia większych trudności. Z Doliny Pięciu Stawów szlakiem możemy wrócić do asfaltowej trasy prowadzącej do Morskiego Oka - wyjście szlaku w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza. Rh3Mjq8. Dolina 5 Stawów Polskich z Palenicy Białczańskiej Dolina Pięciu Stawów Polskich uważana jest za najpiękniejszą w Tatrach. Często dopisywana jest jako obowiązkowy punkt programu przy wycieczce w Tatry. Przejdziemy koło największego tatrzańskiego wodospadu Siklawy, zobaczymy najdłuższe i najgłębsze jezioro tatrzańskie – Wielki Staw Polski oraz dotrzemy do najwyżej położonego schroniska w Polsce. Dolina jest bardzo atrakcyjnym celem samym w sobie, ale też dobrym startem do wycieczek w wysokie partie gór. Rejon: Tatry Wysokie Punkt wyjścia: Palenica Białczańska Trudności: trasa łatwa, ostatnie kilkaset metrów to strome podejście Czas przejścia: 3 godziny w jedną stronę (do schroniska) Długość trasy: 7,6 km (w jedną stronę) Kolor szlaku: czerwony, zielony Różnica poziomów: 684m Dojazd: busem z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej (ok. 40 min) lub samochodem do Palenicy Białczańskiej (ok. 20 km) Wycieczka rozpoczyna się w Palenicy Białczańskiej, podobnie jak wyprawa do Morskiego Oka. Warto wyruszyć wcześnie rano, nie będziemy mieli wtedy problemu z zaparkowaniem samochodu. Z parkingu wychodzimy na asfaltową drogę, będącą szlakiem oznaczonym kolorem czerwonym. Po dwóch kilometrach marszu dojdziemy do miejsca, gdzie w prawo odchodzi szlak na Rówień Waksmundzką (czerwony) albo Rusinową Polanę (szlak czerwony i czarny). My idziemy dalej asfaltową drogą, po lewej stronie podziwiając widok na Dolinę Białej Wody oraz przepiękne panoramy szczytów widoczny jest Gerlach. Idąc dalej w górę drogi dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza, pięknego miejsca idealnego na krótki przystanek. Za mostem z lewej strony jest duży plac z ławkami i WC, my skręcamy w prawo do góry na zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Stąd jeszcze 5 km do schroniska co zajmie nam około 2 godzin drogi. Początkowo idziemy po dużych kamieniach, ostro pod górę. Droga prowadzi przez las, który miejscami jest przerzedzony. Po około 30 min. marszu czas na pierwszy odpoczynek, dotarliśmy do szałasu na Polanie Nowa Roztoka. Z prawej strony ukazują się szczyty grani Wołoszyna, przyjemny szum potoku Roztoka pomoże w relaksie. Po krótkiej przerwie ruszamy dalej do góry. Po około półtora godzinnej wędrówce dochodzimy do rozwidlenia. Po prawej mijamy dolną stacje wyciągu towarowego. To właśnie nim dostarczane jest zaopatrzenie do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Szlak w lewo, ostro pod górę prowadzi pod Niżnią Kopę. Jest to zalecany zimowy wariant, kiedy podejście koło Siklawicy jest zbyt oblodzone. My pozostajemy na naszym zielonym szlaku, który przechodzi koło Wielkiej Siklawicy. Po drodze mijamy elektrownie wodną, która zaopatruje schronisko w ekologiczny prąd. Idziemy wprost pod Wielką Siklawę, największy wodospad w Polsce o wysokości progu 65-70 metrów. Wielka Siklawa najpiękniej wygląda w słoneczne dni, po obfitych opadach deszczu. Wokół niej, w rozpylonych kroplach wody, tworzą się wielobarwne tęcze. Kiedy już skończymy podziwiać wodospad, wracamy na szlak. Czeka nas jeszcze 500 metrów marszu i dochodzimy na wprost Wielkiego Stawu. Mostek i skała zanurzona w wodzie jest obowiązkowym miejscem na zrobienie pamiątkowego zdjęcia. Z tego miejsca zostało 10 min. niebieskim szlakiem prowadzącym przy Małym Stawie i wzdłuż Przedniego Stawu. Uff. Dotarliśmy do Schroniska w Pięciu Stawach. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich to jedno z najładniej położonych schronisk w Polsce. Zlokalizowane jest nad brzegiem Przedniego Stawu. Budynek oddano do użytku w 1953 roku i jest już piątym z kolei służącym jako schronisko w tym miejscu. Znajduje się na wysokości 1671 m Harmonijnie wkomponowany w krajobraz kamienno-drewniany budynek dobrze wtapia się w otoczenie. Poza noclegami i wyżywieniem schronisko oferuje wypożyczalnie sprzętu do turystyki zimowej, bezpłatną przechowalnie bagażu i kuchnie turystyczną dla osób, które mają własny prowiant. Przy schronisku działa Szkoła Górska 5+, która organizuje kursy lawinowe oraz turystyki wysokogórskiej i zimowej. Przy dobrej pogodzie można usiąść na tarasie i podziwiać panoramę doliny, wypić kawę i zjeść słynną szarlotkę pięciostawiańską, tą samą którą można zjeść w schronisku na Hali Ornak. Kiedy odpoczniemy możemy wybrać się w trasę powrotną do Palenicy, wracamy tym samym szlakiem zielonym w kierunku Wodogrzmotów Mickiewicza i Palenicy Białczańskiej. Trasa zajmie nam 2,5 do 3 godzin. Schronisko jest dobrym punktem wyjść w wysokie partie gór: przez Świstówkę do Morskiego Oka, przez Szpiglasową Przełęcz do Morskiego Oka, na Halę Gąsienicową przez Zawrat albo Kozią Przełęcz lub Przełęcz Krzyżne; na Kozi Wierch. Przed zaplanowaniem tych tras koniecznie trzeba sprawdzić poziom ich trudności oraz prognozy pogody. Dobrze też mieć doświadczenie górskie. Ciekawostki Doliny Pięciu Stawów Polskich: Co znajdziesz w tym wpisie? Jak dojść do Doliny Pięciu Stawów Polskich z dzieckiemSzlak do Doliny Pięciu Stawów z Palenicy Białczańskiej Ile się idzie do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach? Mapa trasy turystycznejDroga do dolinyOdejście na Rówień WaksmundzkąPrzez Dolinę Roztoki do PIĄTKI w TatrachZimowa Dolina RoztokiTrasa zimą jest dobrze wydeptanaWariant zimowy do Doliny Pięciu StawówWagonik transportuje produkty do schroniskaOstre podejście pod jezioraSzlak w zimie wyznaczają wysokie tyczkiSchronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w Tatrach Gdzie iść dalej szlakiem? Dolina Pięciu Stawów Polskich to jedno z najpiękniejszych miejsc, które można odnaleźć w Tatrach. Na górze znajduje się schronisko PTTK. Najłatwiej dotrzeć szlakiem z Palenicy Białczańskiej przez Wodogrzmoty Mickiewicza i Dolinę Roztoki. Bardzo popularnym wariantem trasy jest także szlak z Morskiego Oka przez Świstówkę. My tak niedawno szliśmy z dzieckiem. To kultowy tatrzański zakątek,Jej wysokość to od 1625 do 1900 m i najłatwiejszy szlak do Doliny Pięciu Stawów prowadzi z Palenicy Białczańskiej,Ile czasu idzie się do Doliny Pięciu Stawów? Szlak mierzy 7,5 km. Do jego przejścia potrzeba około 3 godziny,Parking jest płatny i konieczna jest rezerwacja przez Internet,Trudność trasy: Nie ma większych trudności w normalnych warunkach. W zimie już jest o wiele trudniej,Na miejscu znajduje się schronisko PTTK, do którego nie ma żadnego dojazdu,To jedno z najpopularniejszych miejsc w Tatrach Polskich,Codziennie na szlaku można tam spotkać liczne wycieczki,Szlak przez Świstówkę znad Morskiego Oka, to jedna z najpiękniejszych tras w Tatrach,Poniżej doliny znajduje się Wodospad Siklawa. Jak dojść do Doliny Pięciu Stawów Polskich z dzieckiem W 2021 roku byliśmy w Dolinie Pięciu Stawów z dzieckiem we wrześniu. Szliśmy znad Morskiego Oka przez Świstówkę. Widoki były wspaniałe. Zobacz opis szlaku przez Świstówkę. Ta trasa jest dość wymagająca, dlatego u nas Maja chodziła chwilę na nogach, później szła do nosidełka. I tak na zmianę. Całą trasę zrobiliśmy w jeden dzień. Zaoszczędziliśmy dużo czasu, ponieważ niosłem ją do Morskiego Oka na plecach. Niestety na górę nie można dostać się z dzieckiem w wózku. Szlak do Doliny Pięciu Stawów z Palenicy Białczańskiej Wcześnie się budzimy, bo musimy dojechać do Palenicy Białczańskiej oddalonej od Zakopanego o kilkanaście kilometrów. Po dojechaniu na parking widzimy, że wiele się zmieniło. Wjeżdża się na niego 200 metrów wcześniej, przez podnoszony szlaban. Parking na Palenicy Białczańskiej kosztuje w sezonie 45 złotych,Poza sezonem od 25 złotych w górę. Zależy od terminu,Uwaga! Bilet musisz kupić wcześniej online. Inaczej nie wjedziesz,Bilet do kupienia na stronie TPN-u. Parking jest nieco zmodyfikowany. Wygląda znacznie lepiej, chociaż odstrasza budka, w której sprzedają bilety. Teraz nie kupujemy w drewnianej budce, tylko w sporym budynku, który działa 24 godziny na dobę. Obok nas do wycieczki przygotowuje się kilkunastu turystów. Później wszyscy ruszamy drogą asfaltową w kierunku pięknych jezior. Ile się idzie do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach? Mapa trasy turystycznej Do doliny w Tatrach idzie się 3 godziny szlakiem czerwonym, a później zielonym. Pod koniec do wyboru są dwa warianty: zielony przez Wodospad Siklawa,czarny przed wodospadem. My polecamy wariant pierwszy przez wodospad, jednak w zimie jest on niedostępny. Droga do doliny Wchodzimy na nasz ulubiony tatrzański szlak. 😉 To asfaltowa droga w kierunku Morskiego Oka. Teraz ze śniegiem wygląda ona nieco przyjemniej. Mimo że będziemy nią maszerować tylko kilkanaście minut, to już nam się nie chce. Ochoty dodają jednak widoczne w oddali szczyty: Wysoka, Ciężki Szczyt na środku, a z prawej zbocze Rysów. Już na początku niebieski szlak odchodzi w kierunku Rusinowej Polany. Odejście na Rówień Waksmundzką Mijamy odejście czerwonego koloru na Rówień Waksmundzką. Po kilkunastu minutach dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza, czyli do pierwszego przystanku na trasie do popularnej PIĄTKI. Są to wodospady stworzone z trzech większych i kilku mniejszych kaskad na potoku Roztoka, który wypływa z doliny. Teraz są zamarznięte i słychać tylko cichy szmer wody. Rozsiadamy się na odśnieżonych ławkach i jemy śniadanie. W tamtym miejscu można skręcić w lewo na zielony szlak i dojść do Schroniska PTTK Roztoka. Dalej czerwony szlak prowadzi do Morskiego Oka – najpiękniejszgo jeziora w Polsce i popularnego schroniska. Wędrują tam liczne wycieczki. Przez Dolinę Roztoki do PIĄTKI w Tatrach Kilka minut i znowu jesteśmy na trasie. Przed nami jeszcze 2 godziny do doliny. W zimie pewnie ze 3 spokojnym tempem. Od razu zaczynamy od stromego podejścia. Droga jest tak wyślizgana, że mamy trudności już na samym początku. Wypadałoby wyciągnąć raki, bo przecież nie ujdzie. Żałujemy, że nie spakowaliśmy sobie na ten wyjazd małych raczków. Zimowa Dolina Roztoki Wędrujemy Doliną Roztoki, a obok nas płynie sobie potok o nazwie Roztoka. W miarę radzimy sobie z tym podejściem i już wychodzimy na prostą. Kilka razy przekraczamy potok po drewnianych mostkach. Nad nami wiszą chmury, ale mamy nadzieję, że u góry będzie coś widać. Sprawdzenie kamerek TOPR-u przed wyjazdem zasiało w nas ziarno optymizmu. Trasa zimą jest dobrze wydeptana Trasa jest wydeptana w sposób wzorowy. Mijają nas turyści wyposażeni w raki i czekany. Raki już mają na nogach, więc idą szybciej od nas. My jeszcze nie ubieramy. Angelika ma śliskie buty, dlatego przy każdym podejściu staram się jej pomagać. W Nowej Roztoce spotykamy drewniany szałas i tabliczki. Nowa Roztoka to niewielka polana w mniej więcej połowie drogi do PIĄTKI. Wariant zimowy do Doliny Pięciu Stawów Dalej dochodzimy już do czarnego szlaku i skręcamy na niego. Jest wydeptany bardzo dobrze. Szlak zielony obok Siklawy wygląda słabo. Jakieś tam ślady, ale wszyscy przed nami idą czarnym, bo taki jest wariant zimowy. Tatry zimą są bardzo niebezpieczne. Tutaj ubieramy raki, bo może być ciekawie, patrząc do góry. Już widzimy, którędy prowadzi wariant zimowy do PIĄTKI. Warto pamiętać, że w zimie czarny szlak do schroniska ma trochę inny przebieg. W lecie trawersuje się zbocza Niżniej Kopy, a w zimie należy obejść ją od góry i dołączyć do szlaku niebieskiego Świstówka Roztocka – Morskie Oko, który jest zamknięty zimą. Wagonik transportuje produkty do schroniska Mamy okazję zobaczyć jadący wagonik do dolnej chatki, którym transportuje się produkty do schroniska. Na dole produkty czekają przywiezione na skuterze śnieżnym, bo właśnie jego ślady widać jest podczas całego marszu przez Dolinę Roztoki. Ostre podejście pod jeziora Podejście pod górę jest naprawdę ostre. Nie wiemy, jak radzą sobie osoby, idące przed nami. Nie mają raków i idą bardzo wolno, dlatego omijamy ich z prawej strony. Już teraz wiemy, że szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich nie jest wcale taki łatwy. Dolina czy Giewont, na którym byliśmy dzień wcześniej, są w zimie jednak małym wyzwaniem, do którego trzeba się odpowiednio przygotować. Szlak w zimie wyznaczają wysokie tyczki Szlak w zimie wyznaczają wysokie tyczki, ale i też dobrze ubita ścieżka. Za nami respekt budzi ogromne Krzyżne. W lecie wychodziliśmy tam żółtym szlakiem. Ostatnie metry przed nami i mamy widok na przepiękną Dolinę Pięciu Stawów. W śniegu schowany jest dach schroniska i kilka osób idących obok Przedniego Stawu. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich w Tatrach Dochodzimy pod drzwi tatrzańskiego schroniska. Otwieramy je i mijamy się z parą wesołych górołazów. Wchodzimy do środka i rozpłaszczamy się na ławce. W środku są może 3 osoby. Jest cicho, pusto i spokojnie. Schronisko w niczym nie przypomina tego z sezonu letniego. Robimy sobie drugą przerwę na śniadanie. Mamy ochotę na żurek, ale bufet ma przerwę od 10 do 11. Pieczątki do książeczek do przybicia są na piętrze. Wychodzimy ze schroniska i rozmawiamy chwilę innymi turystami. Ruszamy w drogę powrotną tym samym szlakiem. Pogoda się znacznie poprawie i zaczyna się robić całe błękitne niebo. Coraz więcej osób zmierza do schroniska. Gdzie iść dalej szlakiem? Dolina Pięciu Stawów w Tatrach jest świetną bazą wypadową w Tatry Wysokie. Wychodzą stamtąd liczne szlaki turystyczne. Pierwsza opcja to wejście szlakiem żółtym na Krzyżne 2112 m – wejście zajmuje około 2:30h,Można iść na Kozi Wierch 2291 m szlakiem czarnym – wejście zajmuje około 2:10h,Kolejna trasa prowadzi na Kozią Przełęcz szlakiem żółtym – wejście zajmuje 2 godziny,Łatwa trasa jest na Przełęcz Zawrat. Na miejsce można dotrzeć w ciągu 2 godzin,Większym wyzwaniem jest Szpiglasowy Wierch, ponieważ tam są łańcuchy. Wejście zajmuje 2:40h,I ostatnim szlakiem jest ten do Morskiego Oka przez Świstówkę. Można zobaczyć jeziora z góry. Przejście nad Morskie Oko zajmuje 1:40h. To drugi raz, kiedy widzimy na żywo kozicę. Kiedyś pod Starorobociańskim Wierchem było ich kilkadziesiąt i od razu uciekły. Jesteśmy już bezpiecznie na dole i wracamy zielonym szlakiem Doliną Roztoki do samochodu. Po drodze mamy jeszcze kilka ciekawych widoków. Wyprawa do Doliny Pięciu Stawów Polskich należy do kategorii NAJ. Odwiedzimy dolinę uważaną za najpiękniejszą w Tatrach. Przejdziemy obok Siklawy – największego wodospadu tatrzańskiego (około 70 metrów wysokości), zobaczymy też najdłuższe i najgłębsze jezioro tatrzańskie – Wielki Staw Polski. Dotrzemy do najwyżej położonego schroniska w Polsce (1670 m Z Doliny możemy wyruszyć na ograniczający od północy dolinę Kozi Wierch, który jest najwyższym nie granicznym szczytem (2291 m w całości położonym w Polsce. Dolina Pięciu Stawów Polskich absolutnie warta jest odwiedzenia i to niezależnie od pory roku. Jest bardzo atrakcyjnym celem samym w sobie, może też być dobrym punktem startu do wycieczek w wyższe partie gór. Kraj: Polska Rejon: Tatry Wysokie Punkt wyjścia: Palenica Białczańska Czas: 1 dzień Pora roku: wiosna, lato, jesień, zima Trudności: brak trudności (zimą, w zależności od warunków śniegowych droga może być trudna – konieczność użycia raków). Suma wzniesień: ok. 690 m (do schroniska) Długość trasy: ok. 17 km (do schroniska i z powrotem) Czas wyprawy: (sam przemarsz do schroniska i z powrotem): ok. 5 h Zobacz dodatkowe informacje: Mapa online: Tatry Polskie DOJAZD EKWIPUNEK POGODA UBEZPIECZENIA online NOCLEGI online Więcej praktycznych informacji – w panelu bocznym (PC) lub na dole strony (mobile). Opis dojścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich w warunkach zimowych: Zimowa Dolina Pięciu Stawów i Pusta Dolinka Poniżej prezentujemy fragment mapy “Tatry Polskie i Słowackie” Wydawnictwa Compass z zaznaczoną trasą wyprawy do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Dojście do Doliny Pięciu Stawów Polskich z Palenicy Białczańskiej Wyruszamy z parkingu w Palenicy Białczańskiej – jest to prawdopodobnie najpopularniejszy punkt wyjścia w Polskich Tatrach, szczególnie w sezonie letnim, lub w tzw. długie weekendy panuje tu prawdziwy tłok. Wyruszają stąd turyści do Morskiego Oka i wyżej na Rysy, Szpiglasowy Wierch, Przełęcz pod Chłopkiem i do Doliny Pięciu Stawów (opis drogi z Palenicy Białczańskiej – ). Dlatego, jeżeli tylko możemy, warto wyjść na trasę bardzo wcześnie rano. Nie będziemy mieli problemu z zaparkowaniem i przynajmniej początek trasy przejdziemy bez tłoku. Zaraz obok parkingu znajduje się punkt kasowy TPN. Pierwszy odcinek pokonujemy po asfalcie – do wejścia na zielony szlak prowadzący do Doliny Roztoki mamy 50 min. Na tym odcinku odsłaniają się nam już widoki na Dolinę Białej Wody i panorama na tatrzańskie szczyty, widoczny jest stąd Gerlach. Po ok. 40 minutach drogi w prawo do góry biegnie szlak na Rówień Waksmundzką (czerwony) lub Rusinową Polanę (czerwony i czarny). Następnie mijamy budynek TPN, tzw. Dróżnikówkę i dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Jest to jedna z większych atrakcji na naszej trasie. Z kamiennego mostku znajdującego się na drodze do Morskiego Oka widoczny jest bardzo dobrze Pośredni Wodogrzmot. Kaskady wody tworzą się na progach skalnych potoku Roztoka, który wypływa z Wielkiego Stawu w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Za mostkiem po lewej stronie jest duży plac – w lewo, w dół szlak (zielony) biegnie do Schroniska PTTK w Roztoce (zaledwie 10 minut ), a my skręcamy w prawo, do góry, do Doliny Roztoki i również zielonym szlakiem idziemy w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich, wg mapy czeka nas 2:10 h marszu. Na początku idziemy ostro pod górę po dużych kamieniach. Droga początkowo prowadzi przez las, w pewnych miejscach mocno przerzedzony – sporo tu połamanych, straszących trochę wyglądem chorych świerków. Na tym odcinku przekraczamy też potok Roztoka. Po ok. 30 min. dochodzimy do szałasu na Polanie Nowa Roztoka – tutaj większość turystów robi pierwszy odpoczynek. Stąd też zaczynają się fajne widoki – z prawej strony ukazują się nam szczyty grani Wołoszyna. Słychać też dobrze szum potoku Roztoka. Nasza trasa cały czas wznosi się do góry i prowadzi pośród wysokich kosówek. W niecałe półtorej godziny dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Po prawej stronie mijamy dolną stację wyciągu towarowego, którym dostarczane jest zaopatrzenie do Schroniska w D5SP. W lewo, ostro pod górę odchodzi czarny szlak prowadzący bezpośrednio pod Niżną Kopę, którą trawersuje w prawo wprost do schroniska nad Przednim Stawem. Jest to zalecany wariant zimowy, kiedy występuje oblodzenie na podejściu koło Siklawy (obejście Niżnej Kopy z lewej, dojście do niebieskiego szlaku na Świstówkę i nim dalej do schroniska). Na wprost, dnem doliny biegnie dalej szlak zielony, który przechodzi obok Wielkiej Siklawy i wychodzi przy Wielkim Stawie. Poza sezonem zimowym polecamy absolutnie wybór tej właśnie drogi. Po drodze mijamy małą elektrownię wodną zaopatrującą schronisko w ekologiczny prąd (dawniej palono węglem). Wielka Siklawa to największy wodospad w Polsce, woda opada z wysokiego na prawie 70 m progu skalnego, oddzielającego Dolinę Pięciu Stawów Polskich i Dolinę Roztoki. Wodospad jest przepiękny, imponująco wygląda szczególnie w słonecznym dniu, kiedy rozpryskująca się woda tworzy wielobarwną tęczę. Wracamy na szlak, ścieżka prowadzi teraz po tzw. Danielkach – są to wygładzenia polodowcowe, bardzo niebezpieczne przy oblodzeniu. Przed nami jeszcze krótkie, ale strome podejście i wychodzimy na próg doliny Pięciu Stawów, na wprost Wielkiego Stawu. Nad nami po prawej odsłania się widok w głąb Buczynowej Dolinki, grań Buczynowych Turni i Wołoszyna. Mostek i charakterystyczna skała zanurzona w stawie to jedno z najbardziej znanych miejsc w polskich Tatrach (tu trzeba mieć zdjęcie). Stąd, w 10 minut niebieskim szlakiem biegnącym przy Małym Stawie i wzdłuż Przedniego Stawu, dotrzemy do Schroniska w Pięciu Stawach. W Dolinie Pięciu Stawów Polskich znajduje się tak naprawdę 6 stawów: Wielki, Zadni, Czarny, Mały, Przedni i Wole Oko – które jest jeziorem okresowym, stąd też nie uwzględnionym w nazwie Doliny. Wielki Staw Polski – pow. 34,14 ha, głębokość: 79,3 m., leży na wys. 1665 m. Jest to najgłębsze i najdłuższe (998 m) jezioro w Tatrach Zadni Staw Polski – pow. 6,47 ha, głębokość 31,6 m, leży na wys. 1890 m (drugie, po Zadnim Mnichowym Stawku, najwyżej położone jezioro Polski) Czarny Staw Polski – pow. 12,7 ha, max. głębokość 50,4 m, leży na wys. 1722 m., Mały Staw Polski – pow. 0,18 ha, max. głębokość 34,6 m, leży na wys. 1668 m. Nad brzegiem jeziora stoi mały budynek, wybudowany po wojnie jako schronisko, obecnie jest to strażnicówka TPN. Wcześniej stało tu już kilka schronisk. Pierwszy schron (kamienny) pojawił się tutaj w 1876 r. Później, w 1898 r. powstało drugie, drewniane schronisko, kolejne zostało wybudowane przez PTT latach 1924–1926 (spłonęło w 1945 r.). Zaraz po wojnie PTT zbudowało stojący obecnie budynek. Przedni Staw Polski – znajduje się na wys. 1668 m., pow. 7,7 ha, max. głębokość 2,1 m. Jezioro jest sztucznie zarybione pstrągiem. Nad Brzegiem stawu znajduje się Schronisko PTTK Wole Oko – leży w Dolince pod Kołem, na wys. 1862 m. W zimie zamarza do dna, jego powierzchnia i głębokość są zmienne. Informacje praktyczne o Schronisku w Pięciu Stawach. Usytuowany nad Przednim Stawem całoroczny budynek jest już piątym z kolei służącym jako schronisko w Dolinie Pięciu Stawów. Jest to zarazem najwyżej położone schronisko w Polsce (1670 m). Oprócz noclegów (67 miejsc) i wyżywienia oferuje wypożyczalnię sprzętu do turystyki zimowej oraz narty turowe, bezpłatną przechowalnię bagażu dla osób, które chcą wyjść “na lekko” w góry i kuchnię turystyczną dla osób z własnym prowiantem. Przy schronisku działa Szkoła Górska 5+ organizująca kursy lawinowe, kursy turystyki wysokogórskiej i turystyki zimowej. Wśród stałych bywalców miejsce słynie z pysznej szarlotki. Schronisko jest zazwyczaj bardzo oblegane, i trudno się dziwić, jest przecież jednym z piękniejszych miejsc w polskich Tatrach. Ze schroniskiem związane jest kolejne już pokolenie rodziny Krzeptowskich. Kontakt i informacje szczegółowe można znaleźć na stronie internetowej: Schronisko jest świetną bazą wypadową, – na (Szpiglasowy Wierch) i dalej do Morskiego Oka: Szpiglasowy Wierch z “5” do Morskiego Oka – do Morskiego Oka przez Świstówkę (szlak czynny od połowy maja do końca listopada) – na Halę Gąsienicową przez Przełęcz Zawrat – na Halę Gąsienicową przez Kozią Przełęcz (przez Pustą Dolinkę) – na Halę Gąsienicową przez Przełęcz Krzyżne (z Doliny Pańszczyca można iść na Rówień Waksmundzką i Rusinową Polanę) – na Kozi Wierch – na poszczególne odcinki Orlej Perci od Przełęczy Krzyżne przez Kozi Wierch, Kozią Przełęcz i Zawrat – Przez Przełęcz Zawrat na Świnicę i dalej na Kasprowy Wierch Z każdej z tych tras możemy podziwiać piękne widoki na Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Z drogi na Szpiglasową Przełęcz: Z progu Pustej Dolinki: Z Koziego Wierchu Ze Świstowej Czuby Jeżeli nie planujemy żadnej z tych tras warto chociaż wybrać się na spacer w kierunku Zawratu lub do Pustej Dolinki – opis zimowego dojścia do Pustej Dolinki: Powrót ze Schroniska w Pięciu Stawach. Najszybciej zejdziemy czarnym szlakiem, który zaczyna się przy górnej stacji wyciągu towarowego (w ten sposób na pewnym odcinku zrobimy pętlę). Ścieżka trawersuje zbocze Niżnej Kopy (wersja zimowe okrąża Niżną Kopę od wschodu), a następnie licznymi zakosami, przez kosówki sprowadza nas bezpośrednio na szlak zielony (poniżej elektrowni), którym schodzimy do Doliny Roztoki i dalej do głównej drogi i na parking. Opis zimowego dojścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich: Zimowa Dolina Pięciu Stawów i Pusta Dolinka Uwaga – w Dolinie 5 SP jest problem z zasięgiem telefonów komórkowych! 1 sierpnia w babskim, trzyosobowym składzie wsiadłyśmy do pociągu na stacji PKP - Kalwaria Zebrzydowska-Lanckorona. Skład wyprawy z lekką rozbieżnością wiekową: Nikolka – wspomniana w tytule 5-latka, mama Kasia i babcia Ania. Po 2 godzinach i 20 minutach wysiadłyśmy na stacji PKP – Zakopane. Wraz z bagażami, które towarzyszyły nam podczas całej wędrówki, udałyśmy się na „tyły” budynku, gdzie aktualnie znajduje się dworzec autobusowy. Stąd również odjeżdżają busy, a nas interesował ten, który zawiezie nas do Palenicy Białczańskiej. Przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego przybijamy pieczątki do książeczek, a mamy ich całkiem sporo. Płacimy za wstęp i idziemy przed siebie. Celem na ten dzień jest Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Pierwsze 2,9 km prowadzi drogą asfaltową, co dla nas było mocno męczące, a Nikolka wręcz chwilami odmawiała dalszego przekładania nogami. Mijając informację turystyczną, wystawę i sklepik w jednym, gdzie również można przybić pamiątkową pieczątkę, dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Kawałeczek dalej skręcamy w prawo, na „prawdziwy szlak”. Droga prowadzi pod górę Doliną Roztoki, jest kamienista i od razu poprawiają się nam humory. Nawet nóżki Nikolki zajęły się tym, co do nich należy. Szlakowskaz informował nas, że mamy 2,10h przed sobą, nam zajęło to odrobinę dłużej, ze względu na częstsze postoje. Zielonym szlakiem dochodzimy do samej Siklawy – największego wodospadu w Polsce. Chwila przerwy na podziwianie widoku i dalej do rozejścia szlaków, gdzie skręcamy w lewo i zmieniamy kolor na niebieski. Tym oto sposobem doszłyśmy do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, gdzie spędziłyśmy noc. Miałyśmy szczęście i udało nam się dostać łóżka bez wcześniejszej rezerwacji. Długość trasy: 8,3 km Punktów GOT: 16 Suma przewyższeń: 746 m Nazajutrz, 2 sierpnia, zaraz po śniadaniu ruszamy na główny cel naszej wyprawy – Szpiglasowy Wierch. Nikolka od połowy czerwca ciągle dopytywała, kiedy pójdziemy wreszcie na wspinaczkę na łańcuchy i ten dzień wreszcie nastąpił. Początkowa trasa jest spokojna, obchodzimy Przedni Staw oraz Wielki Staw szlakiem niebieskim. Na czwartym rozejściu odbijamy na szlak żółty, prowadzący na Szpiglasową Przełęcz. Kawałeczek prostej trasy przechodząc między Wielkim Stawem i Czarnym Stawem Polskim i zaczynamy podejście. Teraz pod górkę będzie cały czas – szybko nabieramy wysokości i widoki są piękne. Kiedy zaczynamy mieć dość, wyłania się nam w oddali widok na upragnione łańcuchy, co daje nam „kopa” na dalszą drogę. Gdy wreszcie do nich docieramy, zakładamy uprząż i kask Nikolce oraz babci uprząż do asekuracji, do tego rękawiczki (bez palców) do lepszego trzymania łańcuchów i najlepsza zabawa się zaczyna. Pierwsze kroki niepewne, aby kolejne już były zdecydowane i sprawne. Nikolka z uśmiechem na ustach pokonywała kolejne odcinki, a mama co rusz musiała wołać „zaczekaj, muszę cię przepiąć”, bo nie nadążałam. Bez jakichkolwiek trudności przechodzimy cały odcinek łańcuchów i docieramy na Szpiglasową Przełęcz. Wszystkie trzy zgodnie stwierdzamy, że ten odcinek powinien być zdecydowanie dłuższy. Skręcamy w prawo i idziemy na szczyt – Szpiglasowy Wierch. Tutaj chwila przerwy na zdjęcia, podziwianie widoków i napawanie się zdobytym dwutysięcznikiem. Wracamy na Szpiglasową Przełęcz, a z niej schodzimy nadal żółtym szlakiem do Schroniska przy Morskim Oku, gdzie spędzamy tą noc. Dostajemy prycze w pokoju wieloosobowym w budynku starego schroniska, ponieważ mamy swoje śpiwory i nie potrzebna nam pościel (w nowym budynku pokoje mają pościel w cenie, więc i cena wyższa). W Nowym Schronisku Nikolka jadła placki ziemniaczane, które zarówno jej, jak i nam nie bardzo smakowały. Za trzy sztuki zapłaciłam 10 zł. Długość trasy: 8,6 km Punktów GOT: 15 Suma przewyższeń: 662 m Trzeci dzień wyprawy nieco lżejszy wyczynowo, ale dla nas trudniejszy, ponieważ czekały nas dwie przeprawy busem, a wszystkie trzy mamy oznaki choroby lokomocyjnej. Zaczynamy standardowo od śniadania w kuchni turystycznej schroniska i ruszamy uciążliwym asfaltem w stronę Palenicy Białczańskiej. Po drodze mijamy coś na kształt baru i bałwankowe lody, na które kusi się Nikolka. Koszt takiego loda (mały kręcony z waflową czapeczką) to 6zł. Po prawie 5 kilometrach drogi wróciłyśmy do punktu rozejścia szlaków, w którym z „asfaltówki” odchodziłyśmy na szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Teraz jednak skręcamy w stronę przeciwną, na szlak do Schroniska PTTK w Dolinie Roztoki, aby zjeść coś na obiad. Nikolka decyduje się na pierogi ruskie z cebulką, babcia pierogi z jagodami i śmietaną, a mama na zapiekankę z pieca. Stwierdzamy zgodnie, że jedzenie mają tutaj pyszne, a pierogi zdecydowanie są domowe. Porcje są duże, a ceny jak na schronisko wcale nie wygórowane. Z Palenicy Białczańskiej wracamy busem do Zakopanego, gdzie uzupełniamy zapasy żywności i drugim busem (z tego samego dworca autobusowego) jedziemy do Siwej Polany. Wbijamy pieczątki, opłacamy wstęp i ciuchcią dojeżdżamy do Polany Huciskiej, co obiecałyśmy wcześniej Nikolce. Spacerkiem do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej i spokojny wieczór przed kolejnym dniem. W sprawie noclegu znów szczęście – chyba Nikolka tak działa – mamy łóżka w 6-osobowym pokoju, z dwoma tylko paniami. Długość trasy: odcinek I – 9,3 km odcinek II – 3,9 km Punktów GOT: odcinek I - 11 odcinek II - 5 4 sierpnia z samego rana wyruszamy zdobywać drugi dwutysięcznik. Większość naszego bagażu zostawiłyśmy w przechowalni w schronisku, za co nie płaciłyśmy, ze względu na nocowanie w tym miejscu. Szlakiem zielonym idziemy przez Wyżnią Dolinę Chochołowską i chociaż początkowo droga prowadzi spokojnie przez las, tak z „Doliną” to ona nie ma za wiele wspólnego. Na Przełęcz pod Wołowcem wychodzimy z nieukrywaną ulgą, przerwa na kanapkę i na szczyt. Na Wołowcu mocno wieje, ale nie rezygnujemy ze zdjęć i podziwiania widoków. Nikolka miała obiecany soczek i ciastko, które z chęcią pałaszuje. Pewien pan, będący na szczycie ze swoją rodziną, podszedł do Nikolki pytając, czy może przybić z nią „żółwika”, bo dla niego jest wielka. Dla nas też! Droga powrotna przez Rakoń i Grzesia do Schroniska na Polanie Chochołowskiej. Zjadłyśmy pyszną zupę pomidorową (6zł/porcja) i załapałyśmy się na nocleg w tym samym pokoju, na tych samych łóżkach, tym razem z dwoma panami. Długość trasy: 11,5 km Punktów GOT: 21 Suma przewyższeń: 1024 m W sobotę, 5 sierpnia przyszedł czas na nasz powrót do domu. Po śniadaniu udałyśmy się na Polanę Huciską, a stąd ciuchcią do Siwej Polany. Busem do Zakopanego, na frytki do szkolnej stołówki, gdzie za 4zł dostaniemy pełny talerz. Później lody, przekąski do pociągu, prezent dla taty i na stację PKP. Pociągiem do stacji Kalwaria Zebrzydowska-Lanckorona. Przydatne informacje: Bilety: PKP: Kalwaria Zebrzydowska-Lanckorona – Zakopane: 12zł/os./normalny Bus: Zakopane – Palenica Białczańska: 10zł/os. Zakopane – Siwa Polana: 6zł/os. Ciuchcia w Dolinie Chochołowskiej – 5zł/os. - za Nikolkę pan nie policzył W żadnym z busów kierowca nie liczył nam za Nikolkę, jechała siedząc na kolanach. Wstęp do TPN: 5zł/normalny 2,50zł/ulgowy Cena* za nocleg/za osobę: Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich - pokój 7-osobowy: 45zł; Schronisko PTTK przy Morskim Oku (Stare Schronisko) – prycza w pokoju wieloosobowym: 39 zł Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej – pokój 6-osobowy bez umywalki: 30zł *Schroniska udzielają rabatów na nocleg z ważną legitymacją PTTK – w naszym przypadku babcia. Tags:aktywnie z dzieckiem, atrakcje w Polsce, góry z dzieckiem, konkurs, konkurs "wasze podróże", miejsca na wakacje, opinie, Polska, Tatry, Tatry z dzieckiem, z dzieckiem Często pytacie o miejsca w Tatrach, w jakie można wybrać się z dzieckiem. Właściwy wybór trasy zależy oczywiście od wielu czynników, jednak przedstawiamy kilka propozycji wycieczek z tekstu są Marlena i Mariusz, prowadzący na Facebooku popularny fanpage „Góry z dzieckiem„. Od lat wędrują po górach z córką Martą – Koronę Gór Polski zdobyli razem przed ukończeniem przez nią 3. roku życia. Mają na koncie dziesiątki tatrzańskich wycieczek z dzieckiem. W jakie miejsca proponują iść? Poczytajcie:„Nasza lista jest zupełnie subiektywna. W zależności od dnia, pogody, formy, humoru, odbiór trasy dla każdego przecież może być nam się wypowiedzieć na nierzadko poruszany temat wyprawy z wózkiem, bo my wózka w góry nie zabieraliśmy. Oczywiście bez problemu wjedziecie asfaltem do Morskiego Oka, bez większych kłopotów przejedziecie też Dolinę Chochołowską, pod warunkiem, że wózek będzie miał konkretne koła. Przy nieco większym wysiłku zwiedzicie również Dolinę Kościeliską, chociaż od Pisanej Polany będzie to już większe możliwości daje wędrówka z nosidełkiem. Wymienione niżej trasy starsze, dzielne zuchy pokonają też na własnych nogach – ale tu proszę indywidualnie oceniać możliwości i wytrzymałość dziecka. Przy wędrówce na małych nóżkach czasy przejść z mapy, można liczyć prawie podwójnie. I koniecznie pamiętajcie o właściwym przygotowaniu, zabraniu wystarczającej ilości wody, jedzenia, ubrań, apteczki i wszystkie Doliny: Chochołowską, Kościeliską, Białego, Strążyską, Lejową, ku Dziurze, za Bramką a nade wszystko Dolinę Małej Łąki (według nas najpiękniejsza, dziecko może pobiegać po ukwieconej łące z pięknym widokiem na turnie). Doliny można z dużą dowolnością łączyć Ścieżką nad Małej Łąki, fot. Góry z dzieckiemW przypadku dotarcia do Schroniska na Polanie Chochołowskiej wcześnie, np. korzystając z podwózki na Polanę Huciska kolejką, można wejść na Kościeliskiej warto wybrać się niebieskim szlakiem na Halę Stoły. Szlak ślepy, przez co chyba turystów zdecydowanie mniej, nawet w szczycie sezonu, a miejsce piękne z cudownym widokiem na Czerwone dotarciu do Schroniska Ornak można też pójść czarnym szlakiem nad Smreczyński Staw. Nieco większe dzieciaki na pewno zainteresuje zwiedzanie Jaskini polecamy wyprawę na Rusinową Polanę i ewentualnie Gęsią Szyję, stąd roztaczają się przepiękne widoki na Tatry też wybrać się na Sarnią Skałę, Nosal i na Wielki jesteście nad Morskim Okiem proponujemy też dojście do Czarnego Stawu Pod Rysami i ewentualnie wyżej na kamień króla lwa (zdjęcie na górze), ale tu już podłoże dość luźne, więc szczególnie opcją na wycieczkę z maluchem jest też wjazd kolejką na Kasprowy Wierch, a stąd kilka możliwości: albo zejście do Kuźnic zielonym szlakiem pod kolejką, albo żółtym do Gąsienicowej, lub spacer na Liliowe i stąd zejście zielonym szlakiem do Murowańca. Można też pójść w kierunku Czerwonych Wierchów, do Kopy Kondrackiej i stąd Kondratową w propozycją jest wycieczka z Kuźnic na Halę Gąsienicową – z różną trasą wejścia i zejścia: do wyboru mamy żółty szlak przez Jaworzynkę, niebieski przez Boczań i czarny drogą transportową do schroniska. Z Murowańca warto jeszcze powędrować nad Czarny Staw polecana trasa to Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich i najkrótsze zejście tą samą trasą, lub – przy większej wytrzymałości dzieciaka – powrót przez dużo większe możliwości daje nocowanie w schroniskach, ale to już osobna opowieść……Kto ma ochotę podzielić się w tym miejscu swoimi radami i doświadczeniem, zachęcamy!Tagi: bezpieczeństwo dzieci Góry z dzieckiem porady Tatry z dzieckiem

dolina pięciu stawów z dzieckiem